Basen złotoryjski - plany

basen Fot. fotopolska.eu
basen

Podczas komisji gospodarczej, 16 lutego, radni mieli zaplanowany punkt w dyskusji "Basen złotoryjski - plany". (dyskusja na wideorelacji od 25:37 do 52:34 minuty). Temat basenu przewija się w Złotoryi od kilkudziesięciu lat, jest nim zainteresowanych wielu mieszkańców. Czy dyskusja na komisji, przybliżyła wizję powstania basenu w Złotoryi?

Przedstawiamy poniżej krótki opis, półgodzinnej rozmowy radnych i Burmistrza na temat basenu. Zainteresowanych szczegółowym odtworzeniem dyskusji odsyłamy do wideorelacji.

Rozmowę rozpoczął Burmistrz zdecydowanie oznajmiając, że nie powinno się dyskutować o basenie dopóki nie skończymy stadionu. Na remont basenu przy Legnickiej nie stać miasta. Rozważa się, czy tego terenu nie sprzedać.

Przewodniczący komisji nie zakończył dyskusji, tylko dopytywał się, czy są w urzędzie plany dotyczące wcześniejszych projektów basenu. Burmistrz odpowiedział, że nie ma konkretnych planów tylko szacunkowe. W 2010 roku był remont basenu. Basen funkcjonował rok czy dwa i później znów trzeba było remontować. Właściwie to wszystko należałoby zbudować na nowo. Powiedział też, że perspektywy na rozwój miasta się rysują, jakieś dochody można przewidywać, jeżeli do tego pojawią się środki zewnętrzne to możemy się zastanowić, ale spokojnie, bez hucpy wyborczej, czy stać nas na wybudowanie basenu krytego i wtedy te baseny kryty i odkryty postawić obok siebie. Nie ma sensu żeby w jednym miejscu miasta był basen odkryty, a w drugim zakryty. Lepiej się zarządza jeżeli obiekty są  w jednym miejscu.

Radna Zawiślak zapytała o szacunkowe koszty postawienia nowego basenu odkrytego,  w dotychczasowej lokalizacji. Burmistrz stwierdził, że jeżeli nie ma konkretnego projektu, to szacunkowe koszty oscylują pomiędzy 1-3 miliona w zależności od różnych parametrów - powierzchni, głębokości itd. Trzeba więc w budżecie na rok 2018 zabezpieczyć kwotę na sporządzenie projektu - stwierdziła Agnieszka Zawiślak. Jak będzie projekt, poszukać źródeł dofinansowania i basen powstanie.

Radny Słaby powiedział, że pamięta, iż w poprzedniej kadencji pan Gruszczyński ściągał firmy, które analizowały koszt demontażu i budowy basenu w obecnej lokalizacji. Były to koszty od 3,5 do 5 milionów. To się  nie opłacało. To, co burmistrz proponuje, żeby znaleźć inny teren i zrobić kompleks sportowy z basenem krytym i otwartym  jest bardziej interesujące.

Radny Bartnicki stwierdził, że najważniejsze jest, aby rozpocząć. Jeżeli jednak mamy przekaz od Burmistrza o planowaniu kompleksu - basen  krytego  i odkrytego - co najmniej 15 milionów, to kończy w zasadzie dyskusję na temat basenu.  Może wdrożyć ten program  basenu i  niech się to toczy, w 2018 chociaż rozebrać.

Burmistrz zapytał  co jest ważniejsze, dwieście kilkadziesiąt osób czekających na mieszkania czy basen?

Radny Dobosz stwierdził, że  w tym roku jest priorytetem stadion, pszok, ale na przyszły rok  w kierunku basenu też coś musimy zrobić.

Na co burmistrz  odpowiedział, że jest ciekaw, jak już ten basen powstanie jak  będzie oblegany? Będzie panie Burmistrzu, odpowiedziała radna Zawiślak.  Radny Dobosz powiedział, że dawniej był problem, żeby wejść na basen, tak był oblegany.

Ewa Miara zapytała Burmistrza kto w rozważaniach na temat basenu bierze udział. Jeżeli rozważamy, to wśród tych osób powinien być ktoś z rady miasta.  Dlaczego? - zapytał Burmistrz- po to są komisje żebyśmy pewne rzeczy dyskutowali, w kwestiach operacyjnych,  to z kim ja rozmawiam... trudno mi państwa zapraszać na każde spotkanie, państwo macie, być może, wypaczony obraz w jaki sposób się tu pracuje, ale to nie jest tak, że zbieramy się nagle i wałkujemy cały czas basen, basen, basen.

Następnie zebrani kilka minut rozmawiali na temat oferty  dotyczącej budowy basenu, która pojawiła się ostatnio w Urzędzie Miejskim i wędrowała od Burmistrza do Przewodniczącej Rady.

Radna Zawiślak wyraziła wątpliwość  czy radni mają wpływ na jakiekolwiek decyzje. Trzeba sprawę postawić jasno, tyle było ze strony radnych wniosków, nawet w sprawie basenu, to nie jest pierwsza rozmowa, trwa to już dwa lata i nic. Kompletnie nic.

Burmistrz odpowiedział: Państwo z jednej strony chcecie mieć jakiś duży udział w pewnych kwestiach, z drugiej strony nie zawsze jesteście przygotowani do tej rozmowy. Wejść do sklepu i powiedzieć ja chcę to, to, jest najłatwiej, ale ja muszę znaleźć na to pieniądze i  mam na tyle odpowiedzialności, że nie będę obiecywał rzeczy, które na dzisiaj są nierealne. Rysują się pewne szanse i na tym powinniśmy dzisiaj poprzestać. Państwo teraz chcecie żebym, tak jak w powiecie, wyrzucił sto kilkadziesiąt tysięcy na projekt funkcjonalno użytkowy i schował go w biurku, bo się okaże że nas nie stać na wykonanie.

Radna Zawiślak   zwróciła się z prośbą, żeby o przyszłym budżecie rozmawiać szybciej z radnymi. Radny Dobosz po raz kolejny stwierdził, że radni wiedzą, że nie ma środków, ale chcą  znaleźć pomysł i poinformować o tym mieszkańców Złotoryi. Taki był cel tej dyskusji.
 
Dyskusję zakończyło pytanie przewodniczącej Ewy Miary do Burmistrza:
Ewa Miara: Panie burmistrzu mam do pana pytanie, czy pan użył w stosunku do mnie określenia, że to moja hucpa wyborcza?
Burmistrz: Nie
Ewa Miara: Ja tak usłyszałam i myślę, że jest to dla mnie bardzo obraźliwe.

Burmistrz: Ja tylko miałem na myśli, żeby basenu w przyszłości nie używać jako elementu kampanii wyborczej. Wyjdzie na to, że jeżeli za rok przystąpimy do jakichś prac, to nie dlatego, że się wybory zbliżają. Po prostu jest taki harmonogram, tak wypadło. Ja jestem ostatnią osobą która będzie cokolwiek robić pod wybory. Określenia użyłem w stosunku do siebie, że nie chciałbym, by było to odbierane jako hucpa wyborcza.

PS
Faktycznie, jak napisał czytelnik, kontynuacja dyskusji na temat basenu była pod koniec  spotkania (początek 1:56 min). Dyskusja toczy się jeszcze   kilkanaście  minut, podczas niej Burmistrz podaje argumenty, że nie czas jeszcze na basen i prosi aby dostrzec też pozytywy: 140 milionów inwestycji w mieście, modelowe przygotowanie szkół miejskich do reformy (żaden nauczyciel nie straci pracy), mieszkanie plus z TBS.

Pani Agnieszka Zawiślak stwierdziła, że basen jest potrzebny mieszkańcom i chciałaby jakiegoś kompromisu. Na co Burmistrz stwierdził, że nie neguje tej potrzeby i chce się umówić, że (ale nie mówi, że to  będzie za miesiąc czy dwa) przedstawi radnym wstępnie oszacowane projektu basenu.

Kamila Nankiewicz
To pole jest wymagane
To pole jest wymagane
captcha To pole jest wymagane

Udowodnij ,że nie jesteś robotem, podaj wynik powyższego działania.