Kto pomoże szpitalowi?

Szpital w Złotryi Fot. Archiwum własne
Szpital w Złotryi

Spółka Szpital Powiatowy im. A. Wolańczyka Sp. z o.o. została przejęta przez Powiat Złotoryjski. Obecnie władze powiatu zabiegają wśród okolicznych gmin o pomoc w utrzymaniu szpitala.

W ostatnich dniach odbyło się wiele spotkań, na których decydenci z gmin powiatu złotoryjskiego wypowiadali się w sprawie form pomocy dla szpitala. Podczas posiedzenia Komisji Budżetu i Finansów Rady Miejskiej w Złotoryi skarbnik miasta Grażyna Soja mówiła:

Zgadzam się z panem burmistrzem, że należy pomagać i pomożemy, ale nie będziemy wchodzić w spółkę, bo w razie czego to gmina będzie musiała pokryć stratę proporcjonalnie do swojego udziału. To jest niegospodarność. Nie jest to zadanie własne gminy. Pomoc dla szpitala ze strony miasta była i będzie, ale musimy to zrobić w sposób rozsądny.

Burmistrz Robert Pawłowski na tym samym spotkaniu mówił o zaufaniu i pomysłach na dokapitalizowanie szpitala:

Problem jest w tym, że w dzisiejszej Radzie Powiatu jest wielu ludzi, którzy trzy lata temu beztrosko podnieśli rękę za tym, żeby ten szpital oddać, przepraszam zacytuję, gównianej spółce. Jak mogę mieć zaufanie do tych ludzi, którzy dalej tam są. Obruszyli się na mnie, bo powiedziałem, że Powiat będzie musiał też ponieść ofiary. Będzie musiał z czegoś zrezygnować, przyciąć na wydatkach. To nie jest tak , że gminy sypną kasą, a w Powiecie wszystko po staremu. Nie, Powiat czeka głęboka restrukturyzacja. To nie jest tylko kwestia szpitala. Co zrobić z  długiem, który jest na ZPO i z zadłużeniem Powiatu? Moim zdaniem Powiat ma rezerwy.To będą trudne decyzje . Boję się tylko  tego czy   radni, którzy przedtem obawiali się podjąć trudne decyzje,  dzisiaj się odważą się je podjąć.

Problemem nie są inwestycje tylko pieniądze na wydatki bieżące. W tej chwili jest pomysł, jak uruchomić trzy miliony  od razu. Nie jest tak, że można wyjąć te pieniądze i przeznaczyć na szpital, ale one są i bezproduktywnie leżą na koncie. Mówię o funduszu poręczeń kredytowych . Ma w tej chwili 4 mln kapitału w tym milion zaangażowany w poręczenia kredytowe. Są różne metody aby uruchomić te pieniądze.

Paweł Kisowski, burmistrz Świerzawy, podczas październikowej sesji Rady Gminy Świerzawa jasno określił swoje stanowisko w sprawie pomocy szpitalowi:

Gmina Świerzawa już znacząco pomaga Powiatowi Złotoryjskiemu w budowie dróg powiatowych. Wkłady własne na te remonty wykładamy w 100 procentach. W tym roku jest to 100 tys. na odcinek drogi w Dobkowie, nie uciekamy od tego obowiązku, w drogach powiatowych będziemy pomagać nadal. Od 2003 roku prowadzimy WTZ w Świerzawie, który jest zadaniem własnym Powiatu. Wkład własny 10 procentowy pokrywa gmina Świerzawa. W tym roku jest to około 50 tys zł. Jest to znacząca pomoc. Pomijam taką pomoc jak trzykrotne przekazywanie budynków i gruntów dla ZAZ w Świerzawie. Też o wysokości kilkuset tysięcy zł.   

Zwyczajnie na więcej nas teraz nie stać. Padła propozycja Burmistrza Złotoryi, do której część wójtów się przychylnie ustosunkowała. Jeśli Powiat ma jakieś nieruchomości na terenie poszczególnych gmin, to jeżeli gmina byłaby nimi zainteresowana, może je odkupić od Powiatu. Nie pomoże w żywej gotówce, tylko kupi nieruchomość, która będzie oczywiście potrzebna, nie będziemy kupować zbędnej nam nieruchomości. Powiem , że nikt z obecnych na spotkaniu nie zdeklarował się wprost w ratowaniu szpitala. To nie jest zadanie własne samorządów gminnych my, tego robić nie możemy. Mamy swoje zadania, za które odpowiadamy i na które też nam brakuje pieniędzy, ale  żeby nie było że nie pomagamy , wszyscy pomagamy w drogach powiatowych.

Radny powiatowy Paweł Macuga odpowiedział na nasze pytanie dotyczące wzajemnych relacji spółki i Powiatu:  

Czy po przejęciu przez Powiat spółki czynsz dzierżawny nadal będzie wpływał do kasy Powiatu?

Powiat jest właścicielem budynku i działki. Zdecydował się  za opłatą wydzierżawić spółce swój majątek. Spółka zgodziła się zapłacić za to około 90 tysięcy za miesiąc. Oprócz tego SP ZOZ (dziś ZPO ) zgodził się wydzierżawić swój sprzęt za około 9 tysięcy miesięcznie. NFZ przepisał kontrakt z SP ZOZ na Spółkę Wolańczyka. Do dziś dnia umowa jest ważna. Zmienił się jedynie właściciel. Czyli dalej spółka jest zobowiązana do zapłaty czynszu tak jak dotychczas. 

Władze Powiatu zabiegają o to, żeby okoliczne gminy dołożyły kasy do szpitala. Jeśli znajdą się takie gminy to tylko przyklasnąć. Prawda jest taka, że pierwsze o co zapytają proszeni o wsparcie będzie: Dlaczego mamy Wam dokładać skoro Wy sami nie rezygnujecie z czynszu dzierżawnego od swojej Spółki?

Jedną  z ciekawszych konstrukcji (pytałem o to na sesji nowego prezesa, ale mi nie odpowiedział) mogłoby być dokapitalizowanie Spółki poprzez wniesienie do Spółki budynku szpitala. Wówczas Spółka miałaby konkretny kapitał i możliwość renegocjowania długu.  Możliwości jest dużo, ale szkoda o tym mówić, jeśli Zarząd i prezes nie odpowiada na praktycznie żadne pytania . Nie przedstawia nawet zarysu programu . Nie wie ile pieniędzy będzie potrzebne itp....

Powiem tak: Niezależnie od tego jaką się podejmie decyzję czy na TAK czy na NIE (w sprawie przejęcia udziałów i nie tylko),  to żeby podjąć racjonalną decyzję, trzeba mieć informacje. Jeśli ich nie ma to co to za decydowanie. Radni  powiatowi nie mieli takich informacji, a mimo to zagłosowali w większości ZA. 

Czy radni gmin z powiatu złotoryjskiego zadeklarują pomoc dla szpitala mimo braku  kluczowych, dla podjęcia decyzji,  informacji?


tekst



To pole jest wymagane
To pole jest wymagane
captcha To pole jest wymagane

Udowodnij ,że nie jesteś robotem, podaj wynik powyższego działania.